MDŚ Juniorów i Juniorów Młodszych w Bogatyni


16.05.2015

Mistrzostwa Dolnego Śląska Juniorów i Juniorów Młodszych w Bogatyni

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwsze zawody rangi mistrzowskiej w sezonie letnim już za nami. Jako debiutanci liczyliśmy na dobre starty, życiówki, ale bez aspiracji medalowych. Ale po kolei. Oficjalna oprawa imprezy na bardzo ładnym obiekcie w Bogatyni wprowadziła faktyczną atmosferę mistrzostw DŚ. Pochód kilkuosobowych reprezentacji klubów, przemówienia przedstawicieli DZLA i władz Bogatyni nadały rangę imprezie. Starty rozpoczęli sprinterzy. Kamil Lis i Tomek Lipiński na 100 m walczyli nie tylko z czasem ale i z bardzo silnym wiatrem w twarz. W serii Kamila udało mu się poprawić życiówkę wynikiem 12,37s. Tomek nie miał tyle szczęścia i w swojej serii pod silny wiatr nie zbliżył się do swojego wyniku sprzed tygodnia, czyli również 12,37s. Chłopaki mają więc te same życiówki. Kamil niestety nabawił się kontuzji mięśnia dwugłowego i musiał zrezygnować z późniejszego startu na 200m, ale jego 11 miejsce na Dolnym Śląsku, który posiada aktualnie najlepszych sprinterów w Polsce (Sztejkowski, Buciak, Ćwik, itd.) to bardzo dobry wynik.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tomek bezpośrednio po swoim biegu musiał dobiec do skoczni w dal, gdzie właśnie rozpoczął się konkurs w którym startował z dobrze rokującą życiówką sprzed tygodnia (5,60m). Takie zaplanowanie konkursu skoku w dal odbierało naszemu zawodnikowi nieco szans na dobry wynik. Po mocnych 100 metrach pod wiatr prosto na skocznię dało efekt w postaci końcowego 5,38m. Dało to finał ale niestety nie medal. Ostatecznie 6 miejsce na Dolnym Śląsku. Tomek to walczak, którego ciężko zniechęcić, ale z całą pewnością dłuższa pauza pomiędzy biegami na 100 metrów, a skokiem w dal dała by dłuższe skoki. W tym samy czasie rozpoczęła zmagania Marysia Mularczyk w oszczepie. Tu muszę opisać trochę szerzej jej start. Przed zawodami zapoznaliśmy się z listą startową juniorek młodszych. Według życiówek zawodniczek z opublikowanej listy Marysia miała realną szansę na medal. (3 życiówka). Rzut oszczepem rozgrywany jest jednocześnie dla juniorek i juniorek młodszych. Mamy więc na stadionie kilkanaście(kilkadziesiąt?) zawodniczek z dwóch kategorii, które po kolei wykonują swoje rzuty. My śledziliśmy odległości juniorek młodszych, które figurowały na liście startowej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Marysia dostała się do finałowej ósemki (juniorki +juniorki młodsze). Rzutem na ponad 28 metrów pokonała rywalki o których starcie wiedzieliśmy i cieszyliśmy się ze srebra. Niestety po zakończeniu rzutów okazało się, że tuż przed rzutami do konkurencji dopisano dodatkowo dwie zawodniczki w kategorii junior młodszy, które rzuciły dalej od Marysi. Efekt: Marysia bez medalu na 4 miejscu. Dla nas jest to nauczka, że nie możemy dobierać taktyki do wyników rywalek o których wiemy że startują, gdyż mogą się pojawić takie o których starcie nie wiedzieliśmy. Marysia tuż po oszczepie miała start w kuli. Mając świadomość sporej przewagi nad znanymi nam z listy rywalkami trochę odpuściliśmy ostatni rzut, gdyż do pierwszej zawodniczki brakowało ponad 10 metrów. Odpuszczony ostatni rzut pod presją konkursu kuli, spowodował że zabrakło 2 metrów do brązu. Można było powalczyć, ale szkoda że nie wiedzieliśmy z kim walczymy. Bardzo dobry start Marysi. Gratulacje za postawę. Natomiast we wspomnianej kuli Marysia zbliżyła się od swojej życiówki wynikiem 9,12m zajęła 7 miejsce. Talent, profesjonalizm i chęć trenowania. Czegóż więcej oczekiwać. Michał Juszczyk pięknie powalczył w kuli. Życiówka 11,67m dała mu dobre 9 miejsce na Dolnym Śląsku. Oszczep Michałowi dziś nie poszedł, ale nie można mieć wszystkiego. Ważna kwalifikacja do finału i pierwsza ósemka. Jak zwykle emocji dostarczył nam Marcin Migrella. Marcin biegł w drugiej serii. Pierwsze 400 metrów kontrolował sytuację na drugiej pozycji. Prowadzący był dziś nieosiągalny. Walka Marcina nabrała tempa na drugim kółku, gdy na ostatnim łuku został wyprzedzony. Wtedy zrobił to co już poznaliśmy we wcześniejszych jego startach: zredukował bieg i dał po gazie. Ostania prosta to walka bark w bark i mijanka 20 metrów przed metą. Wyrwał drugą pozycję w swojej serii co dało mu z rezultatem 2:11:06 6 miejsce w generalce. To życiówka Marcina. Brawo i szacunek za fantastyczną walkę do końca. Podsumowując: mamy bardzo zdolnych zawodników, którym potrzeba treningów i startów. Jako debiutanci, klub który dopiero rozpoczął starty na otwartych obiektach wypadamy dobrze. Nasi zawodnicy są w środku stawki, bywają blisko czołówki, a czasami ocierają się o pudło. Nasza gminna lekka atletyka się budzi i zaczyna wydawać głośne pomruki 😉 Powstał stadion LA, planowane są kolejne obiekty LA przy gminnych szkołach. Powstają grupy naborowe dla najmłodszych i szkolne kluby, jak UKS Szerszenie p. Barańskiego. Dzięki tym działaniom władz gminy i ludzi zaangażowanych w rozwój lekkiej atletyki możemy z pełnym spokojem patrzeć w przyszłość. Za tydzień Stadio Olimpico we Wrocławiu i Mistrzostwa Dolnego Śląska Młodzików. Czy tam będziemy? Pewnie że tak 😉